"Wizja bez działania to fantazjowanie. Działanie bez wizji to koszmar." Tym oto japońskim przysłowiem chciałem wprowadzić was w dzisiejszy post z rysunkami, żebyśmy wszyscy mieli wrażenie że dochodzi tutaj do jakiejś głębszej wypowiedzi gdzie przekazuje wam jakąś życiową lekcje, a nie myśleli że pokazuje tylko gołe dupy. Jeżeli wszyscy przetrawiliśmy już tą cenną lekcję to zapraszam do rysunków z gołymi dupami na dole, to moja "Wizja i działanie" i ćwiczenie które jest bardzo ważnym elementem mojej codziennej rysunkowej rutyny. Rysowanie na komputerze zaczyna sprawiać mi na prawdę wielką frajdę i zanosi się na to że totalnie przeskoczę na tą platformę pełną kosmicznych możliwości i erotycznych doznań. Moi drodzy, na dzisiaj to tyle, wszystkim wrażliwym osobą które całują Matkę w czoło przed pójściem spać mogę śmiało obiecać że kolejne posty, które planuję na dniach będą miały o wiele mniejszy impakt jeżeli chodzi o sferę erotyczną, po prostu musiałem sprawdzić czy jestem jeszcze w formie jeżeli chodzi o tego typu rysunki. Tak więc gorąco zapraszam następnym razem! Pozdrawiam
wtorek, 20 marca 2012
piątek, 27 stycznia 2012
Miodek
Dzisiaj serwuję wam urywek projektu nad którym pracowałem rok temu, niestety prace zostały wstrzymane bo zabrakło miodku dla biednego misia i misio nie rysuję jak nie ma miodku :* , tak więc tak to wygląda , okładka i 2 planszę z kilku jakie zrobiłem, te wyglądają najsensowniej według mnie, ale teraz z czasem zmienił bym parę rzeczy i wyglądały by o wiele lepiej. Cały projekt to jedna wielka farsa (o ile tak to mogę nazwać) nie ma co zagłębiać się w szczegóły, jednym słowem wszystko spadło prosto na moją mądrą główkę i cały ten szhiet musiałem UPCHNĄĆ w kilkunastu stronach tak żeby wszystko miało ręce i nogi, tak więc masa planowania i przepychania się przy tym była. Klient!....oesu ! klient... trudny temat, trudny klient, zostawmy to, idziemy dalej! Wszystko miało wyjść w książeczce dla młodych dzielnych chłopców, razem z kolorowanką, ale nie zanosi się na to. Z góry miałem przeczucie że to będzie utopione siano, ale to było moje zdanie, które zachowałem dla siebie (na szczęście).
Pozdrawiam
Pozdrawiam
sobota, 14 stycznia 2012
Doktor Żywago
Ok szybki nius bez jebania, wyprzedaję się ze swojej kolekcji komiksów, mniejsza o powody. Pod TYM LINKIEM znajdziecie większość mojego stafu który zbierałem od małego, jest tam parę komiksów które trudno dostać, tak więc jak jesteś wygrzewkowiczem to na spokojnie przejrzyj aukcje jakie wystawiłem.
A druga rzecz jaką wystawiłem na sprzedaż to mój podświetlany stół do rysowania, znajdziecie go pod TYM LINKIEM, tak więc jak ktoś ma ochotę to śmiało licytować.
Pozdrawiam
A druga rzecz jaką wystawiłem na sprzedaż to mój podświetlany stół do rysowania, znajdziecie go pod TYM LINKIEM, tak więc jak ktoś ma ochotę to śmiało licytować.
Pozdrawiam
środa, 21 grudnia 2011
Sok z dzikich cytryn.
Nazbierało mi się parę szkiców z ostatnich dni. Prawie wszystkie rysunki robiłem na żywo z moimi zaprzyjaźnionymi "modelkami" tak więc znajdziecie tu dzikie amazonki, miłośniczki cytrynowego soku i kobiety z niską samooceną, to wszystko ująłem w moich szkicach.
wtorek, 29 listopada 2011
Kurtka ze skorpionem na plecach
Trochę minęło czasu od ostatniego wpisu, już tłumaczę dlaczego. Wszystko idzie do przodu, technika blablabla, postanowiłem że zacznę rysować wyłącznie na komputerze. Najwyższy czas się tego nauczyć, bo takie umiejętności są bardzo mile widziane w "branży reklamowej". Ci, co siedzą w interesie, to wiedzą ocb. Kupiłem nowego, świeżego wacoma i postanowiłem, że nie będę rysował już na kartkach, wyłącznie na komputerze. Odłożyłem wszystkie kartki, mazaki i pisaki do szafy i został sam tablet. Efekt był trochę kiepski, bo strasznie trudno jest mi rysować na komputerze. Mam w tym wszystkim jeszcze małą wprawę i nie było co pokazywać przez ostatni czas. Rysowanie na komputerze ma bardzo mocne plusy, linia jest bardzo czysta i można z nią robić co tylko nam się podoba, cofamy każdy kiepski ruch i każdy szczegół możemy na maxa dopracować, tak jak byśmy tego chcieli. Oczywiście największy minus tego jest taki, że kosztuje mnie to dużo energii i zabiera więcej czasu niż rysunki na kartce. Rysowanie na papierze z kolei jest o wiele prostsze dla mnie i szybciej mi to wychodzi, lecz na papierze już nie mogę cofnąć jakiejś krzywej kreski, sam skan na komputerze często bywa brudny, a moje podejście co do "czystej linii" jest bardzo rygorystyczne. Na dziś dzień jestem w tym wszystkim jeszcze nieźle zamieszany. Chciałem znaleźć jakiś złoty środek, receptę na magiczną technikę, którą będę mógł robić prace o świetnej jakości w krótkim czasie. Niestety to chyba tak nie działa i popadanie ze skrajności w skrajność nie przynosi nic dobrego. Jedyne co mi przychodzi do głowy, żeby pogodzić rysowanie na komputerze z rysowaniem na kartce jest zakup Wacoma CINTIQ HD, ale to są grubsze pieniążki i będzie trzeba na to poczekać jeszcze trochę. Na dziś dzień komercyjne projekty wykonuję na komputerze rysując na tablecie, a osobiste szkice i obrazki robię na papierze. Taka równowaga sił jest odpowiednia na tę chwilę. Robię więcej sensownych prac, bo rysunki na kompie kosztowały mnie za dużo energii i nie miałem motywacji do poważniejszych prac, które mógłbym pokazać Wam dzisiaj. Dzisiejsze obrazki natomiast są szkicami do kolorowanki dla dzieci. Są to prace robione wyłącznie na komputerze. Nie wiem czemu ale pieniążki mają w sobie jakaś magiczną właściwość, że nagle mam więcej cierpliwości do tego co robię i potrafię wysiedzieć przed monitorem. Inne prace, które robiłem na piecu dla komercyjnych celów pokażę
Wam z czasem, bo są to za świeże projekty, żebym miał się obnażać, tak więc zapraszam do oglądania obrazków i jakby ktoś miał jakieś magiczne techniki na "skanowanie" rysunków na papierze lub przerabianie ich na kompie, tak żeby były w bardzo dobrym stanie to proszę śmiało, chętnie posłucham jakie Wy macie techniki na "czyste prace".
Pozdrawiam
czwartek, 8 września 2011
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































