piątek, 27 stycznia 2012

Miodek

Dzisiaj serwuję wam urywek projektu nad którym pracowałem rok temu, niestety prace zostały wstrzymane bo zabrakło miodku dla biednego misia i misio nie rysuję jak nie ma miodku :* , tak więc tak to wygląda , okładka i 2 planszę z kilku jakie zrobiłem, te wyglądają najsensowniej według mnie, ale teraz z czasem zmienił bym parę rzeczy i wyglądały by o wiele lepiej. Cały projekt to jedna wielka farsa (o ile tak to mogę nazwać) nie ma co zagłębiać się w szczegóły, jednym słowem wszystko spadło prosto na moją mądrą główkę i cały ten szhiet musiałem UPCHNĄĆ w kilkunastu stronach tak żeby wszystko miało ręce i nogi, tak więc masa planowania i przepychania się przy tym była. Klient!....oesu ! klient... trudny temat, trudny klient, zostawmy to, idziemy dalej! Wszystko miało wyjść w książeczce dla młodych dzielnych chłopców, razem z kolorowanką, ale nie zanosi się na to. Z góry miałem przeczucie że to będzie utopione siano, ale to było moje zdanie, które zachowałem dla siebie (na szczęście).
Pozdrawiam



2 komentarze: